Kilka dni temu zostałam zapytana, co najbardziej lubię jeść. I wtedy przypomniałam sobie, że niecałą godzinę temu myślałam o czekoladzie. Zasmuciło mnie to odkrycie, ponieważ okazało się, że wcale nie jestem w tej kwestii oryginalna. Bo kto nie lubi czekolady?

CzekoladaPsychoterapeuta z Nowej Zelandii wymyślił nawet naukę nazwaną czekologią, zgodnie z którą cechy osobowości człowieka mają związek z tym, jaką czekoladę wybiera.

Co takiego jest w tym specjale, co skłania ludzi do podkradania go, kiedy inni nie patrzą? Cała tajemnica tkwi nie tylko w wyśmienitym smaku i kuszącym aromacie. W czekoladzie znajdują się związki chemiczne, które wpływają na samopoczucie.

Jeden z tych składników to tryptofan, który sprawia, że czujemy się zadowoleni. W jaki sposób działa? Tryptofan to składnik do produkcji serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Serotonina odpowiada za samopoczucie psychiczne, regulując czynności ośrodkowego układu nerwowego. Jej brak powoduje nadmierną agresję i depresję. Więcej serotoniny oznacza więcej dobrego humoru.

Niewielu ludzi wie, że czekolada ma coś wspólnego z konopiami indyjskimi. Występuje w niej anandamid, czyli neuroprzekaźnik wydzielany w organizmie podczas snu i relaksu. Aktywuje on te same struktury w mózgu, co tetrahydrokannabinol, czyli substancja psychoaktywna zawarta w marihuanie. Wynika z tego, że „winą” za pozytywny nastrój towarzyszący ludziom podczas konsumpcji czekolady można obarczyć między innymi anandamid.

Ciekawym elementem słodkiej tabliczki jest też fenyloetyloamina, pochodna amfetaminy. Jej obecność naukowo wyjaśnia, dlaczego obdarowujemy ukochane osoby czekoladą. Ten związek, zwany potocznie „czekoladową amfetaminą”, w dużej ilości produkowany jest w organizmie ludzi zakochanych. Podobnie jak serotonina, fenyloetyloamina wywołuje uczucie szczęścia i euforii. Maksymalna ilość tego związku wydzielana jest podczas orgazmu, dlatego smakołyk ten zaliczany jest do afrodyzjaków.

Wniosek nasuwa się sam. Najlepszym lekarstwem na depresję jest czekolada. I chociaż zawiera substancje podobne do tych znajdujących się w narkotykach, z całą pewnością nie jest ona niebezpieczna dla zdrowia człowieka. Wręcz przeciwnie.

Tekst: Aleksandra Smoczyńska

Tagged with:
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *