Kto wymyślił tortillę? Gdzie powstała pierwsza salsa pomidorowa? Który kraj jest mistrzem przystawek, a który po prostu zgrabnie skopiował sobie zwyczaj ich podawania? Kto co komu ukradł lub po prostu życzliwie udostępnił? Czy to Meksyk wzbogacił kulinarnie Hiszpanię czy na odwrót?

Hiszpanie w XVI w. wdarli się na ziemie Azteków i Majów ograbiając je ze wszystkich bogactw. Po splendorze tamtejszych pozostało tylko wspomnienie… Czy jednak to nie Meksyk pod pewnym podbił Hiszpanię?

Zagłębiając się w gastronomiczny świat zobaczymy, że Meksyk udostępnił grabieżcom „jadalne złoto”. Bez tamtejszych produktów nie tylko hiszpańska, lecz niemalże cała światowa kuchnia nie wyglądałaby tak jak wygląda. Bo czy można wyobrazić sobie Włochy bez pomidorów, Węgry bez papryki, Wielką Brytanię bez fasoli a Polskę bez ziemniaków? 

Stary Świat przed Cortezem nie znał tych warzyw. Nie znano w nim także kukurydzy, indyków i czekolady. Kiedy Hiszpan chwali się ostrą kiełbasą chorizo, Meksykanin uśmiecha się pod wąsem, gdyż nie powstałaby ona gdyby nie meksykańskie chili. Także hindusi czy Tajowie mogliby pomarzyć o pikantnym smaku.
Sprytni konkwistadorzy przemycili do swojej kuchni nie tylko pojedyncze składniki, lecz również wiele gotowych dań. Wśród nich znajdziemy chociażby sos pomidorowy, fabadę (zupę z fasoli) czy gazpacho (chłodnik na bazie pomidorów), którymi to Hiszpanie do dziś zajadają się bez pamięci.

A jak najeźdźcy wpłynęli na kulinaria podbijanych ziem? Hiszpanie przywieźli nad Zatokę Meksykańską między innymi wino, oliwę, oraz ryż, który stał się podstawą wielu plemiennych dań. Dzięki nim Meksykanie poznali również co to wołowina i kurczaki. Szczególnie te drugie przypadły im do gustu. Szybko zaczęli przyrządzać je z dodatkiem czekoladowego sosu mole i robią tak do dziś.

Jako żeglarze Hiszpanie cenili ryby i owoce morza. Choć miejscowi znali już i posmakowali skarbów wód, to właśnie europejscy przybysze nauczyli ich jak dobrze je przyrządzić. Nie rezygnując przy tym z tradycyjnych, meksykańskich przypraw i ziół, wspólnie stworzyli dania, które stały się kulinarną wizytówką Meksyku.

Hiszpanie mieli swój wpływ nawet na tak tradycyjny przysmak jakim były cienkie, chlebowe placki. Majowie i Aztekowie wyrabiali je z tzw. masy – mąki kukurydzianej. Po konkwiście zaczęto wyrabiać je z mąki pszennej przywiezionej przez wysłanników ze Starego Świata. Za sprawą języka hiszpańskiego zaczęto nazywać je tortillami – podobnie jak hiszpańskie omlety z jaj i ziemniaków. To właśnie na bazie tych cienkich placków przyrządza się do dziś dania takie jak burritos czy quesadillas, nota bene wykorzystując do nich ser oraz aromatyczny czosnek przywieziony przez konkwistadorów.

Meksykanie mogą zawdzięczać Hiszpanom także zwyczaj przyrządzania i podawania przystawek. Tak znane na Półwyspie Iberyjskim „tapas”, w Zatoce noszą nazwę „antojitos” i cieszą się tutaj podobnym powodzeniem. Nie sposób nie wspomnieć również o  deserach: Hiszpanie nauczyli podbity lud jak robić flan (zapiekany krem waniliowy z karmelową skorupką), churros – smażone paluchy z ciasta ptysiowego czy orchatę – napój migdałowy z cynamonem i wanilią.

Choć wojna między plemionami a konkwistadorami zakończyła się językowym i religijnym zwycięstwem najeźdźców, gastronomiczna wygrana należy się obu stronom. Za sprawą składnikowej wymiany nie tylko Hiszpania i Meksyk, lecz także reszta świata zyskały na różnorodności smaków i z pewnością rozwinęły swoje kulinarne umiejętności. A która kuchnia: hiszpańska czy meksykańska wygrywa dziś smakiem? Sprawdźcie sami podczas naszych warsztatów kulinarnych. Zapraszamy! 

Tekst: Anna Kalaji

Tagged with:
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *